Monako

Indeks­FAQ­Szukaj­Użytkownicy­Grupy­Rejestracja­Zaloguj
Share | 
 

 schody przed biblioteką

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2
AutorWiadomość
kenzo



Liczba postów: 46
Join date: 16/08/2008

PisanieTemat: Re: schody przed biblioteką   Sob Sie 16, 2008 2:26 pm

albo pluszowe maskotki.
- to może być problematyczne żizel, nie wiem rozebrać się przed krokodylkiem - powiedział cicho, bo do ławki przygwoździł go jakiś strażnik miejski z pytaniem, czy widział jakiegoś złodzieja torebek, kenzo jako ten boski obywatel monako zgodnie z prawdą pokręcił głową, bo co niby obchodził go jakiś pieprzony złodziej, kiedy rozmawiał z żizel.
- kto? oczywiście, że ja, jako wzór łóżkowej moralność - roześmiał się, bo jego słowa nie brzmiały przekonująco.
- no jasne, pod tym stringi i jeszcze te podniecające wieńce na moim wspaniałym torsie - uśmiechnął się kącikowo - a też ją założysz? tylko ja? - roześmiał się.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
giselle



Liczba postów: 211
Join date: 03/08/2008

PisanieTemat: Re: schody przed biblioteką   Sob Sie 16, 2008 2:31 pm

- przed krokodylkiem? - wymruczała, również cicho patrząc przerażonym wzrokiem na tego strażnika miejskiego czy jakiegoś innego panna z policji. - dobrze, więc niechaj będzie. - wymruczała, gdy już ów pan sobie poszedł, po chwili zdała sobie sprawę iż żaden problem rozebrac się dla krokodylka.
- stringi, oczywiście też możesz założyc z motywami hawajskimi, kenzo. - uśmiechnęła się okazując mu swoje zęby, nienaganne żeby nie było.
- ja? nie, tylko ty. - pusciła mu oczko, po chwili ukazując czubek języka.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
kenzo



Liczba postów: 46
Join date: 16/08/2008

PisanieTemat: Re: schody przed biblioteką   Sob Sie 16, 2008 2:36 pm

- tylko, że krokodylek będzie musiał mieć swojego prawnego opiekuna, którym będę ja - zmarszczył brwi rozbawiony, odetchnął, gdy owy strażnik ulotnił się od niego.
- nie zgadzam się, więc nie wkładam żadnego zielska w formie spódniczki - zaprotestował splatając dłonie, spojrzał na nią.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
giselle



Liczba postów: 211
Join date: 03/08/2008

PisanieTemat: Re: schody przed biblioteką   Sob Sie 16, 2008 2:38 pm

- nie prawda, tego nie było w umowie, miałam byc tylko ja i krokodylek. - ułozyła łódeczkę z ust, zakłając ręce na piersiach. - jeśli załozysz trawiasta spódniczkę, będziesz mógł potowazyszyc krokodylkowi, hm? - uśmiechnęła się, przymróżając oczy.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
kenzo



Liczba postów: 46
Join date: 16/08/2008

PisanieTemat: Re: schody przed biblioteką   Sob Sie 16, 2008 2:47 pm

- no dobrze, ale... - urwał zawsze było jakieś 'ale', bo on miał plan zbrodni, dobra niekoniecznie zbrodni, bo nie chciał przecież zabić żizel.
- ale tylko przez dwadzieścia minut i... pod tym będe miał normalne bokserki - wystawił jej język, uśmiechając się.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
giselle



Liczba postów: 211
Join date: 03/08/2008

PisanieTemat: Re: schody przed biblioteką   Sob Sie 16, 2008 2:50 pm

- nie! - prawie krzyknęła, nie lubiła gdy ktoś stawia jej warunki. - no dobrze, bokserki okej! ale conajmniej godzinę masz paradowac w tym wdzianku! - przygryzła dolną wagrę wyobrażając sobie go właśnie w trawiastej spódniczce, szkoda że to juz druga osoba dla której żizel ma się rozbierac, okej. matt ma jospehine także został tylko kenzo, i krokodyl.
- czy ty zawsze musisz miec jakieś,,,, ale? - zachichotała, obciągając sukienkę na kolana, zieoloną sukienkę!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
kenzo



Liczba postów: 46
Join date: 16/08/2008

PisanieTemat: Re: schody przed biblioteką   Sob Sie 16, 2008 2:54 pm

- owszem muszę - splótł dłonie opierając je na klatce piersiowej, przecząco pokręcił głową. - godzine, bo godzinie nie będę miał już nic na sobie, bo mam zamiar się upić i przelecieć chociaż trzy osoby - uśmiechnął się kącikowo, chociaż dał jej odczuć, że nie mówi poważnie, bo nie mówił.
- ładną masz sukienkę - dotknął materiału, uśmiechając się bo był fajny.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
giselle



Liczba postów: 211
Join date: 03/08/2008

PisanieTemat: Re: schody przed biblioteką   Sob Sie 16, 2008 2:58 pm

- widze ze stawiasz sobie wysokie progi. - wymruczała, jednocześnie dziękując za komplement bo w sumie dawno nie słyszała nic miłego na swój temat, a to przeciez nie fajnie. - aż trzy, nono. - zacmokała w powietrzu. marsowa miała racje że wszyscy będą mieli plan ` ala giselle ` przecielec jak najwięcej osób. - napłodzisz dzieciaków, i co?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
kenzo



Liczba postów: 46
Join date: 16/08/2008

PisanieTemat: Re: schody przed biblioteką   Sob Sie 16, 2008 3:02 pm

- świat stałby się wtedy lepszy, gdyby było więcej takich jak ja - zmierzwił swoje włosy, spoglądając na stado ptaków na niebie, nie przepadał za ptactwem, ale nie skomentował tego.
- nie mam zamiaru płodzić żadnych dzieci w gruncie rzeczy - rzekł zniesmaczony, nie chciał mieć jeszcze żadnego stadka bachorów, chyba w takim wypadku wyemigrowałby z kraju.
- a ty jakie masz plany?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
giselle



Liczba postów: 211
Join date: 03/08/2008

PisanieTemat: Re: schody przed biblioteką   Sob Sie 16, 2008 3:03 pm

- przleciesz najseksowniejszego faceta, - westchnęła głośno, wstajac. i otrzepałą odruchowo tyłek. - a więc idzmy stąd, tu nie jest fajnie mam jakieś dziwne przeczucie, że zaraz stado tych ptaków sprawi nam nie miłą niespodzianke. - zarządała, ciągnąc go za rekę,aby wstał.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
kenzo



Liczba postów: 46
Join date: 16/08/2008

PisanieTemat: Re: schody przed biblioteką   Sob Sie 16, 2008 3:07 pm

pociągnięty więc wstał z niechęcią, stwierdził, że bolał go tyłek, bo ławka była niewygodna.
- najseksowniejszego? masz na myśli mnie - wystawił jej język, stając tuż obok niej.
- gdzie chcesz uciekać przed tym stadem ptaków, prawie jak hitchkoka.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
giselle



Liczba postów: 211
Join date: 03/08/2008

PisanieTemat: Re: schody przed biblioteką   Sob Sie 16, 2008 3:09 pm

- jasnę że ciebie, no kogosz by innego? - uśmiechnęła się całkiem niewinnie, nigdy nic nie wiadomo może będzie ktoś bardziej seksowny niżeli kenzo, alę śmiem wątpic ;o
- nie wiem, gdzie kolwiek, zdaję cię na ciebie. - zdmuchnęła niesforny kosmyk włosów który ciągle spadał jej na oczy, mtu.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
kenzo



Liczba postów: 46
Join date: 16/08/2008

PisanieTemat: Re: schody przed biblioteką   Sob Sie 16, 2008 3:14 pm

- nie wiem, może miałaś na myśli jednak krokodylka - pokiwał głową, podając jej dłoń.
- na mnie, nie jestem pewien czy to bezpieczne - podrapał się po prawym ramieniu wolną dłonią, po czym rozejrzał się.
- art tea? tam chyba nie ma ptaków, ani straży miejskiej - przewrócił oczami.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
giselle



Liczba postów: 211
Join date: 03/08/2008

PisanieTemat: Re: schody przed biblioteką   Sob Sie 16, 2008 3:15 pm

- dobrze, więc idzmy. - przytaknęła mu, przestępując z nogi na nogę, nawet możesz zacząc.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
 

schody przed biblioteką

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 2 z 2Idź do strony : Previous  1, 2

Permissions of this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Monako :: Z WIDOKIEM NA LAZUROWE WYBRZEŻE :: Kulturalnie-