Monako

Indeks­FAQ­Szukaj­Użytkownicy­Grupy­Rejestracja­Zaloguj
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematuShare | 
 

 pod pokładem.

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : 1, 2  Next
AutorWiadomość
tiiu



Liczba postów: 371
Join date: 06/08/2008

PisanieTemat: pod pokładem.   Sob Sie 16, 2008 12:00 pm

prosta maszyneria opatrzona w znikome ślady rdzy, przez wodę, jes.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
kenzo



Liczba postów: 46
Join date: 16/08/2008

PisanieTemat: Re: pod pokładem.   Sob Sie 16, 2008 8:56 pm

poszli pod pokład, nie był pewien dlaczego, ale wolał nie oznajmiać jej, że zabłądził, więc uśmiechnął się nieznacznie, po czym nie mierzwił swoich włosów, bo za długo je układał, tak dla odmiany przesunął tylko po nich palcami.
- dobra nie wiem, dlaczego wybrałem to miejsce, może w nadzieji, że znajdę tu grono gorących striptizerek - powiedział raczej sceptycznie, w formie żartu, albo raczej aluzji do tego, że impreza nie należała do najwybitniej udanych, niestety.
- czary mary, znalazłem Ciebie - wystawił jej język, siadając na jakimś niestabilnym krześle.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
giselle



Liczba postów: 211
Join date: 03/08/2008

PisanieTemat: Re: pod pokładem.   Sob Sie 16, 2008 9:02 pm

- tfu, ubrudziłam sobie sukienkę. - wymruczała, niezadowolona, odkręcając głowę w dziwaczny sposób próbując ujrzec dużą plamę, wshisky na tyłku, - ja to zawsze muszę gdzieś usiaść. - mruknęła nie zadowolona, oblizując swe spierzchnięte usta. a że nie było drugiego krzesła, to gisell usiadła na prawym kolanie kenza, ah nie była ciężka niech nie nażeka, mru. - striptizerek mówisz? mhm. - zachichotała cicho, odgarniając deliaktnie swą nienagannie ułorzoną grzywkę. - raczej takowych tutaj nie znajdziesz. - pokazała mu język.
bo w sumie nie znajdzie, żadna z nich nie była striptizerką nawet valeria,
a tak ogółnie to nawet skomentowała jęki, i dwuznaczne odgłosny dobiegające z kajutu nie opodal.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
kenzo



Liczba postów: 46
Join date: 16/08/2008

PisanieTemat: Re: pod pokładem.   Sob Sie 16, 2008 9:09 pm

pokaż - obrócił ją na swoim kolanie, przesuwając dłonią po jej tyłku.
- wyschnie - machnął ręką, nie narzekał bo była lekka, rozejrzał się dookoła, miał nikłą nadzieje, że nie wałęsa się tu jakiś oszołom.
- przynajmniej dobrze się bawią - wzruszył ramionami, chociaż sam nie uważał za fajne, pieprzenie się na impreza, ale nie potępiał tego, taka moralność naszego kenzo, tfu. on i moralność.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
giselle



Liczba postów: 211
Join date: 03/08/2008

PisanieTemat: Re: pod pokładem.   Sob Sie 16, 2008 9:14 pm

nie wałęsa się, kto o zdrowych zmysłach, wałęsa się pod pokładem, gdzie nie ma tak naprawde nic ciekawego. mają tam wogóle jakieś okna, czy coś? bo na tych statkach z filmów raczej takowych nie ma, więc ogólnie to powinno byc ciemno. :d
- pragnę ci uświadomic iż udawany orgazm nie jest fajny. - przymróżyła oczy, poprawiając grzywkę kenza, ogólniej to imię kojarzy mi się na pierwszy rzut oka z tymi perfumami, a potem z kenem, wiesz tym od barbie. - zresztą seks, jak seks mogli się pieprzyc w domu równie dobrze, nie koniecznie na imprezie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
kenzo



Liczba postów: 46
Join date: 16/08/2008

PisanieTemat: Re: pod pokładem.   Sob Sie 16, 2008 9:18 pm

mi się kojarzy to z damskim imieniem kezna, newermajnd.
- ciągłe pojękiwanie i sapanie, też nie jest fajne - odruchowo miał zamiar przesunąć palcami swą grzywkę, ale powstrzymał się odgarniając delikatnie włosy żizel, przejechał nosem po jej karku, aby zobaczyć jakich perfum używa.
- nie wiem, czy to jest hot, pieprzenie sie w czyimś łóżku - wykrzywił kącik ust spoglądając na jej twarz.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
giselle



Liczba postów: 211
Join date: 03/08/2008

PisanieTemat: Re: pod pokładem.   Sob Sie 16, 2008 9:23 pm

- raczej nie, zdecydowanie wolę te kameralne, romantyczne sposoby na udany seks. - powiedzmy że mieli ze sobą jakieś tam drinki czy coś, mieli więc giselle upiła trochę swojego, już z lekkim oporem przełykając trunek. donatelli używa, albo nie pewnie jakichś miłych nie żeby chanell 5 , absolutnie. pewnie elizabeth arden, ale to mniejsza.
- miałeś ubrac trawiastą spódniczkę. - przygryzła dolną wargę, obciągając sukienkę na uda, bo do kolan niestety jej nie sięgala, nie wiem czemu ale ogółnie to giselle jest dziwna taka troche zagubiona dziewczynka czy coś, no cóż.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
kenzo



Liczba postów: 46
Join date: 16/08/2008

PisanieTemat: Re: pod pokładem.   Sob Sie 16, 2008 9:30 pm

rozłożył dłonie, seks w kiblu wydawał mu się odstręczający, ale milczał, uśmiechnął się wyrozumiale.
- ej, czyli mówisz o tym całych świecach, bukietach kwiarów i rozkosznej woni unoszącej się dookoła- uśmiechnął się kącikowo, sam był romantykiem, gdzieś w głębi zatwardziałego podrywacza, chociaż żizel lubił trochę inaczej niż te wszystkie dziewczyny.
- zawiodłem Cię - powiedział dramatycznie, przesuwając kciukiem po jej policzku.
- ale wolałem, żebyś nie udawała, że mnie nie znasz.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
giselle



Liczba postów: 211
Join date: 03/08/2008

PisanieTemat: Re: pod pokładem.   Sob Sie 16, 2008 9:37 pm

- tak dokładnie o tym! - wymruczała, uśmiechając się niewinnie, ale zarazem szeroko, tak że mógł ujrzec zęby, owej. ona też była niepoprawną romantyczką chociaż zazwyczaj za wszelką cenę starała się to ukryc.
- nie całkiem, wiedziałam że jej nie ubierzesz. - przejechała palcem, bo miłym torsie kenza. - chociaż w głębi duszy miałam nikłą nadzieję że jednak zobaczę cię w trawistej spódniczce. - ah i dodała jeszcze że może tylko by tak gadała że go nie zna, ale jak by tylko się do niej odezwał to odrazu zapomniała by o owej spódniczce.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
kenzo



Liczba postów: 46
Join date: 16/08/2008

PisanieTemat: Re: pod pokładem.   Sob Sie 16, 2008 9:45 pm

uśmiechnął się do niej pokazując swoje białe zęby, wyobraźcie sobie tą ich całą biel, pokiwał głową, oddychając ciężko, bo zabrakło mu tchu, ostatnio miewał problemy z oddychaniem.
- może kiedyś zobaczysz - powiedział obojętnie, wzruszając ramionami, dmuchnał w jej włosy, spoglądając na nie, cieszył się, że nie miała na nich tony lakieru, bo nie miała?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
giselle



Liczba postów: 211
Join date: 03/08/2008

PisanieTemat: Re: pod pokładem.   Sob Sie 16, 2008 9:48 pm

nie miała, ona ogólnie mało się malowała, i wogóle jedyne co nosiła na sobie to perfumy, bo lubiła ładnie pachniec.
- mam nadzieję, - wymruczała cicho poprawiajac sukienkę. - nie mamy już drinków, a miałam się upic. - stwierdziła.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
kenzo



Liczba postów: 46
Join date: 16/08/2008

PisanieTemat: Re: pod pokładem.   Sob Sie 16, 2008 9:52 pm

pominął to milczeniem, nie przepadał za tymi całymi pijanymi dziewuchami, które stawały się bardziej śmiałe, a potem cierpiały.
- wiesz, ale żadnych baletów z mojej strony nie oczekuj, to znaczy tańców hula i tak dalej - uśmiechnął się do niej.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
giselle



Liczba postów: 211
Join date: 03/08/2008

PisanieTemat: Re: pod pokładem.   Sob Sie 16, 2008 10:11 pm

ona wcale nie staje się smielsza, ona poprostu czasem lubi sobie więcej wypic, i następnego dnia, pośmiac się z przyjaciółkami z tego co robiły.
- dlaczego? - zrobiła całkiem niewinną smutną minkę, opierając nosek, na jego nosku, który jest całkiem uroczy.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
kenzo



Liczba postów: 46
Join date: 16/08/2008

PisanieTemat: Re: pod pokładem.   Sob Sie 16, 2008 10:15 pm

czyli on się by się cieszył.
- bo mam dwie lewe nogi do tańca - kenzo nasz lubi fotografować, ale nie tańczy z zasady, no dobra tańczy całkiem nieźle, ale nie przepada za tym.
- dobra jeślio ty zatańczysz to ja też - wystawił jej język - no i nie powiedziałem ale.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
giselle



Liczba postów: 211
Join date: 03/08/2008

PisanieTemat: Re: pod pokładem.   Sob Sie 16, 2008 10:18 pm

ucieszyła się że nie dodał w jakim stroju także w dowolnym, ale wcale nie zamierzała mu tego przypominac. :d
- teraz? - oblizała poraz kolejny spierzchnięte wargi, to wszystko przez to że zapomniała błyszczyka wychodząc z domu, oh. pochwaliła go całusem w czoło, za nie nadużywanie słowa ale, tódzież w tej sytuacji.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
 

pod pokładem.

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 2Idź do strony : 1, 2  Next

Permissions of this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Monako :: ORGANIZOWANE :: Hawajska balanga na jachcie taty Tiiu.-
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu